piątek, 21 lutego 2014

Czarna łazienka-dawna słabość.

Czarna łazienka jest moją dawno słabością, dlaczego dawną...właściwie sama nie wiem. Szalałam na ich punkcie przez długi czas, wzdychałam do każdej wystawy i zdjęcia, a w pewnym momencie to ,,wow" tak po prostu minęło. Może ta czerń stała się dla mnie zbyt przewidywalna, oklepana, a może dlatego, że w każdym programie wnętrzarskim ten kolor był promowany. Na pewno nie zmieniła tego tendencja do mówienia, że czarne łazienki nie są praktyczne, nie uznaję czegoś takiego. Dla mnie albo coś jest ładne albo nie, albo chcę to mieć albo nie, mam cieszyć oko nawet wtedy kiedy moją zmorą będzie sprzątanie.

Zastosowanie koloru czarnego jest przeróżne, może być czerń od sufitu po armaturę, może być tylko ceramika czarna, a może być czerń przełamana innym kolorem. Możliwości i rozwiązań jest wiele.
Mówi się, że czerń nie może być wykorzystana w małych łazienkach, ja uważam, że może natomiast trzeba wtedy dokładnie wybierać każdy element, nie można kierować się przypadkiem. W małych łazienkach najlepiej czerń wykorzystać w ceramice, reszta elementów powinna być lekka tzn. zamiast topornego brodzika, zastosujcie odpływ liniowy i podłogę z płytek, zamiast zwykłej kabiny prysznicowej, szklaną szybę, pod żadnym pozorem nie zagracajcie przestrzeni. W dużych łazienkach oczywiście jest prościej trzeba tylko pamiętać o prostocie i zachowaniu minimalizmu gdyż czerń sama w sobie jest już bardzo wymowna. Dodatkowo w czarnych łazienkach istotnym elementem jest oświetlenie, najlepiej aby było kilka źródeł światła dla ocieplenia wnętrza, nie należy przesadzać z dodatkami, czerń to elegancja trzymajmy się tego.
















W tej chwili do przełknięcia są dla mnie łazienki biało-czarne, bez większego szały i zachwytu, nie wiem czy zdecydowała bym się na taką lecz są dla mnie synonimem wnętrz eleganckich i glamour. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz