wtorek, 3 czerwca 2014

Czerń we wnętrzu.

Od zawsze uwielbiam kolor czarny, wybieram go w postaci ubrań (wiadomo czarny wyszczupla:)), torebek czy kosmetyków do makijażu, od jakiegoś czasu zastanawiam się jak by to było mieć czarny we wnętrzu i czy faktycznie był by to dobry wybór.

Czarny dla niektórych jest kolorem zachowawczym, mrocznym, mało interesującym, przytłaczającym, a nawet spotkałam się z opinią, że czarny jest klaustrofobiczny. Osobiście zgodzę się tylko z opinią o zachowawczym charakterze, chodź uważam że jest to trudny kolor do wprowadzenia we wnętrzu, gdyż raz użyty musi tworzyć łącznik pomiędzy wszystkimi pomieszczeniami. 

Czarny jest też bardzo eleganckim kolorem, wprowadza troszkę sterylną atmosferę ale to zależy od całego zestawienia. Czerń łączona jest zazwyczaj z bielą dzięki czemu tworzą duet idealny który wykorzystywany jest często jako motyw przewodni całego wnętrza, ale oraz częściej możemy spotkać czerń w towarzystwie turkusu, żółtego czy czerwieni. W tej chwili bez obaw jest też używana w każdym pomieszczeniu, bo do niedawna najczęściej można go było spotkać w kuchni i łazience (o nich pisałam w lutym, możecie zerknąć tutaj),a teraz nawet w pokoju dziecięcym. 

Sama chciała bym mieć wnętrze stworzone z duetu czarny&biały, chodź bała bym się, że nie uda mi się go ocieplić, a u mnie warunkiem koniecznym jest przytulność, no i pewnie mój mężczyzna by się sprzeciwiał, uparciuch uważa, że mój ukochany duet jest nudny! Jak on może:)

 A Wy co uważacie nuda czy klasyka?:)




















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz