środa, 10 września 2014

Urządzamy z Ikea #5 - rzeczywistość.

Pamiętacie ten cykl? Zaczęłam go na samym początku bloga czyli w lutym, był to okres kiedy projektowałam i układałam w myślach urządzenie domu rodziców. Pierwszym pomieszczeniem jakie wtedy zaprezentowałam, była sypialni, ta sypialnia naprawdę istnieje i cały czas jest w trakcie urządzania (dla przypomnienie link do wpisu z lutego).

Dziś chciałam Wam pokazać co do tej pory udało się zrobić i powiedzieć, że dalej trzymam się założeń z lutego:)

Zacznijmy od ścian, użyłam farb Beckers (które uwielbiam!), kolor Capuccino. Oczywiście jestem nim zachwycona! Delikatny, ciepły, przytulny i pasuje do niego wszystko.




Kolejnym kupionym elementem było łóżko, trzymałam się wcześniejszych postanowień i wybrałam Ikea, model MALM w kolorze ciemny brąz (549 zł).

Składanie było banalnie proste, wystarczyła wkrętarka i śrubokręty, od razu mówię, że nie jest potrzebny do tego facet, moje skręcałyśmy we dwie i było to całkiem przyjemne zajęcie.








W skręcaniu pomagał nam Bosh i taki mały zestaw:)


Po złożeniu łóżko wyglądało tak (pościel też z Ikea:))



Następnym elementem wnętrza był obraz (Ikea, PRIEMIAR), wiem trochę dziwna kolejność ale zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia i nie mogłam odpuścić. Co ciekawe obraz jest do złożenia w domu, też banalne i zrobiłam to sama.


Dopiero niedawno w sypialni pojawiły się komody, żyrandol i lampka. 



Komody oczywiście z Ikea, model MALM, ciekawostką jest, że kupiłam 2 komody o wymiarach 80 cm każda, ponieważ zależało mi na łącznej szerokości 160 cm, oczywiście była taka co spełniała ten warunek ale zadecydował wariant finansowy. 

Jedna komoda 80 cm kosztowała 219 zł, łącznie za dwie zapłaciłam 438 zł, a jedna 160 cm kosztowała 499 zł.Czyli mam możliwość rozdzielenia komód jak będę chciała coś przestawiać, a na dodatek wyszło taniej. Same plusy!


Przy składaniu pomagał mi Mariusz, on pracował nad szkieletem, a ja nad szufladami. Myślę, że sprawiedliwy podział:)




Pomagała nam ukochana Makita i skromny zestawik:)



Żyrandol też założył Mariusz, ale tłumacze to sobie tym, że było już ciemno,a praca z podniesionymi rękoma nie jest wygodna:) Ikea, model VATE.


Lampę podłogową skręciłam w 5 min (dłużej zajęło mi szukanie żarówki). Lampa Ikea, model HOLMO.


Całość po zmroku prezentuje się mniej więcej tak:




Jeszcze wiele rzeczy brakuje, wymarzyłam sobie jeszcze fotel dodający koloru przy drzwiach balkonowych, bibeloty, świece, ramki, a'la toaletkę na komodzie, obrazki na ścianie z lampą, stoliki nocne, może jakiś dywan i coś nad duży obraz bo na razie pięknie zdobi go wystający kabel. 

Myślę, że na spokojnie wszystkie te elementy znajdą się w tej sypialni i stworze swój wymarzony azyl, a może Wy macie jakieś pomysły i propozycje co mogła bym dodać albo jakieś konkretne przedmioty, bardzo chętnie przyjmę wszelkie sugestie:)

2 komentarze:

  1. Zasłony super wieńczą całość :-) i fajanie się będą komponować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że zrealizuje pomysł do końca, dziękuję!:)

      Usuń