środa, 18 lutego 2015

Łazienka z wanną.

Wiecie , że 14 lutego minął rok od pierwszego wpisu! Strasznie szybko to zleciało!

Pamiętam swoje  obawy i panikę przed napisaniem pierwszego postu, byłam nie pewna tego co piszę, dopiero zagłębiałam się w projektowanie i zaczynałam swoją przygodę w tym świecie.

Natomiast przez rok pojawiło się:
 91 - postów
 45 000 - wyświetleń
 150 - Waszych komentarzy

Jak na pierwszy rok i nie koniecznie moją częstą obecność jestem dumna z cyfr.
Świadczą one, że jednak piszę ,,nawet" z sensem, znajdujecie u mnie przydatne informacje i inspiracje oraz wracacie po więcej.

Bardzo Wam za to dziękuje!

Wracając do tematu przewodniego, jak jest u Was? Wanna czy Prysznic?

Na temat prysznicu pisałam jakiś czas temu, możecie sobie odświeżyć wpis tutaj.

Sama nie mam sprecyzowanego gustu czasem wolę długą kąpiel w wannie, a czasem szybki i chłodny prysznic pod deszczownicą. Chyba wszystko zależy od pory dnia i pory roku.

Patrząc pod względem budowlanym wanna jest tak samo skomplikowanym jak i prysznic, trzeba przygotować odpływ kanalizacji, wyjście wody, jeżeli ma to być wanna z elektroniką to konieczne jest podciągnięcie prądu, natomiast w wannie wolnostojącej konieczne jest przeciągnięcie instalacji wodnej w posadzce.

Biorąc pod uwagę miejsce to wiadome jest, że w tym przypadku musimy mieć go więcej albo z góry jest ono narzucone przez dewelopera, w przypadku własnego domu mamy większą swobodę natomiast zazwyczaj jesteśmy ograniczeni całym projektem bądź kosztami.

Wanny możemy podzielić na kilka kształtów:
- prostokątne
- owalne
- narożne

Mamy też do wyboru wanny:
- przyścienne
- wolnostojące

Jeżeli nie możemy się zdecydować czy chcemy mieć wannę czy prysznic zawsze możemy mieć dwie opcje, ponieważ do wanny dokupujemy szklane drzwi, montujemy deszczownicę i mamy uniwersalne połączenie tych dwóch elemantów.

Ostatnio napotkałam również totalną abstrakcję dla polskiego rynku, a mianowicie wannę wbudowaną w posadzkę (!), takie rozwiązanie jest już mega odlotem.

Spójrzcie na inspiracje jakie dla Was wybrałam, niektóre łazienki skłaniają mnie nawet do stwierdzenia, że mogła bym w nich zamieszkać!






















 Zdjęcia pinterest.com

1 komentarz:

  1. Popłakałabym się ze szczęścia jakbym miała łazienkę z widokiem na góry... Pozostaje mi mieć łazienkę bez okna, w której ledwo można się pomieścić :P Szukam teraz odpowiedniej kabiny http://www.castorama.pl/produkty/wykonczenie/kabiny-wanny-i-hydroterapia/kabiny-prysznicowe.html ale ciężko do takiej klitki.

    OdpowiedzUsuń