czwartek, 2 kwietnia 2015

Powrót do PRL.

Powrót do PRL czyli moja ostatnia zajawka aranżacyjna. Będąc ostatnio u babci zajrzałam na strych i do piwnicy czegoś tam szukając, natomiast nie spodziewałam się, że znajdę stare meble które pamiętam tylko ze zdjęć, taki typowy PRL-owski styl w postaci kredensu, komody, foteli czy lampek z abażurem. Odsłaniając te rzeczy miał duży uśmiech na twarzy bo niemalże przeniosłam się w czasie.

Kolejnego dnia natrafiłam na kanale Domo+  na program ,,Remont w 48 godzin" w którym to akurat właściciele mieli stary kredens, a prowadzący Tomasz Pągowski zainspirowany tym meblem ustawił go jako główny element wnętrza.

Totalnie zaciekawiona sama poszperałam w internecie i natrafiłam na różne aranżacje i projekty, tylko potwierdziło się moje pierwsze wrażenie, że jestem zauroczona tym stylem i powrotem do przeszłości.

Nie mam pomysłu co jeszcze mogła bym napisać, sami musicie to ocenić, a zresztą pewnie pamiętacie jak to było u babci w domu, więc zostawiam inspiracje i dalej myślę co powinnam jeszcze spakować bo już od jutra świąteczny urlop i góry!!
















Zdjęcia pinterest.com

środa, 1 kwietnia 2015

Wiosna czy zima?!

Wiecie co gubię się już w tej pogodzie, co za przeklęta aura, która wprowadziła mnie w tak zdołowany nastrój, z zerowym poziomem twórczym. Zrobiłam sobie najpierw kilka dni bez zastanawiania się nad wszystkim, u mnie bardzo często występuję stan, martwienia i planowania na zapas i z tą opcją borykam się od niedzieli.

Przeglądałam sobie bloga i stwierdziłam krytycznie, że jest nudny!

Tu się nic nie dzieje, mało wpisów, a jak już jest to mamy tekst i milion zdjęć, dopiero do mnie doszło, że chyba to nie jest fajne rozwiązanie, bo po dłuższym ,,skrolowaniu" można sobie odpuścić. Tematyka też jest monotematyczna, wnętrza, wnętrza, domy, projekty, jeżeli ktoś tu trafi to tylko po to żeby zobaczyć jakąś informację i raczej już nie wróci, bo nie ma tu nic więcej (oprócz tych kilku wyjazdów).

Coś mi się wydaję, że trzeba wprowadzić zmiany, aby mieć większe możliwość  i nie stać w miejscu, bo właśnie to zrobiłam, a to do twórczych działań nie może należeć.

Pytanie do Was, co byście zmienili w sposobie pisania, w ogólnym zarysie wpisów, w tematyce, w jakiej sytuacji byście częściej zaglądali albo po prostu pamiętali?

Wiem, że dziś smęcę i smucę ale szukam jakieś nowej drogi, może nawet nowego początku i jestem lekko mówiąc zagubiona więc potrzebuje terapii szokowej dla ocknięcia się i powrotu do działania.

Na szczęście jutro jadę w swoje ukochane Sudety mam nadzieję, że tam się zregeneruję o wrócę już ,,naprawiona" z pozytywnie zaprzątniętą głową.

Żeby nie było tak całkowicie smutno to dodam kilka zdjęć cudownych wnętrz i architektury górskiej, którą jak już chyba wiecie jestem mega zafascynowana i ją uwielbiam!












Zdjęcia pinterst.com