piątek, 22 maja 2015

Wielkomiejski zgiełk czy sielankowa wieś? Idealne miejsce do życia ♥

Pewnie zdążyliście zauważyć, że jestem fanką wiejskiego klimatu, sielanki, spokoju i ciszy, a im więcej przyrody w pobliżu tym jestem szczęśliwsza. Nie cierpię miasta, jego zgiełku, szybkiego biegu, dla mnie luksusem jest wiejski klimat.

Uwielbiam zieleń, szum drzew, zapach roślin, a za śniadanie na tarasie w promieniach słońca zrobię wszystko. Planując przyszłość zawsze wiedziałam, że spełnieniem moich oczekiwań jest dom pod lasem, jako architekt mam już w głowie pokrótce ułożony projekt, elementu obowiązkowe, ale ostatnio coś wpadło mi w oko tak niespodziewanie kiedy spacerowałam z moim Masikowym, coś o czym nigdy nie myślałam, a jest to oranżeria czy ogród zimowy (jak zwał tak zwał:)). 

Wyobraziłam sobie jak musi być w niej cudownie o każdej porze roku, czy to zimą przy kominku, czy latem wokół zieleni i roślin jedząc śniadanie, czytając książkę czy podziwiając niebo nocą.

Może to błahe marzenia ale mi największą przyjemność sprawia bycie z dala od zgiełku miasta, całe życie mieszkam w wielkim mieście, jeszcze jako nastolatka nie wyobrażałam sobie, życia gdziekolwiek indziej,,mieszkać na wsi phyyy chyba musieli by mnie zmusić", jak to się w życiu zmienia, że zaledwie kilka lat później jest to moim jednym z większych marzeń, a całe moje życie teraz jest pod porządkowane tym planom, nawet nie wiecie ile muszę się na marudzić mojemu facetowi, żeby go przekonać do tego planu, ale sprawdzając najlepszą kobiecą metodę w końcu dla świętego spokoju się zgodzi. 

Zostawiam kilka inspiracji, mam nadzieje,że jak ja rozmarzycie się oglądając te ujęcia.

Napiszcie jak jest w waszym przypadku wielkomiejski zgiełk czy sielankowa wieś, które z miejsc uważacie za idealne? 











Dobra, poniosło mnie! ♥

Zdjęcia pinterest.com